Blog

  • Przygotowanie klaczy do sezonu cz.I

    Klacze młode - pierwiastki


    Klacze pierwiastki, zwłaszcza bardzo młode, z reguły nie mają problemów z zaźrebianiem się. Jak wiadomo jednak, biologia to nie matematyka i czasami pewne problemy mogą się jednak pojawić. Co zrobić, aby zminimalizować ryzyko ich wystąpienia, zanim sezon rozrodczy w pełni nabierze tempa?

    Kiedy planujemy pierwsze zaźrebienia u młodziutkich klaczy, należy wziąć pod uwagę ich wiek a także ogólną budowę ciała. Dojrzałość płciowa wyprzedza dojrzałość hodowlaną. Czyli fakt, że klacz dostała pierwszą w życiu ruję nie oznacza, że można ją bezpiecznie zaźrebiać.
    Klacz powinna mieć ukończony co najmniej 30 miesiąc życia, czyli 2,5 roku (wg przepisów PZHK potomstwo od klaczy szlachetnych krytych/inseminowanych wcześniej, nie będą miały prawa wpisu do ksiąg). Czasami młoda klacz po pierwszej ciąży i porodzie rozrasta się i "mężnieje". Jednak należy mieć w pamięci,że ciąża to ogromny wydatek energentyczny dla organizmu, zwłaszcza dla organizmu, który w dalszym ciągu jest w intensywnej fazie wzrostu ! Energii i mikro i makroelementów musi wystraczyć dla dwóch równocześnie rosnących organizmów. Zawsze przed przystąpieniem do stanoweinai młodej klaczy należy poddać oględzinom jej dojrzałość hodowlaną, czy nie jest zbyt drobna i o nieco jeszcze zbyt „źrebięcym” wyglądzie.W takim wypadku, warto poczekać do ukończenia przez nią co najmniej pełnych 3 lat.

    Warto również odczekać ze stanowieniem klaczy do wystąpienia "pełnowartościowej" rui. Dobrze jest prowadzić obserwację pierwszych rui, jej długość (prawidłowo do 7 dni) czy występują zewnętrzne objawy rujowe, czy ruje występują regularnie( prawidłowo cykl trwa 21 dni). Zalecamy sprawdzenie przy pomocy badania USG czy ruja zakończyła się owulacją ( pęknięciem pęcherzyka ) i wytworzeniem ciałka żółtego. Dopiero po upewnieniu się,że wszystko przebiegło prawidłowo, w kolejnej rui można przystąpić do inseminacji. Jeżeli młoda klacz nie pokazuje nam zewnętrznych objawów rujowych na początku sezonu - nie panikujmy. Takim klaczom należy dać czas, zapewnić dużo ruchu i przebywania na słońcu,a pierwsze badanie USG zaplanować na pełną wiosnę ( np. kwiecień).

    Powszechnie wiadomo, że zbyt słaba kondycja klaczy, jej wychudzenie lub brak wystarczającej ilości witamin, mikro i makroelementów w diecie, będzie miało negatywny wpływ na jej ogólny rozwój a także płodność.
    Po drugiej stronie leży jednak problem otyłości klaczy. Kiedy chcemy być właścicielami szczęśliwego, pełnego energii konia, naturalne wydaje się porządne karmienie 😊 Należy jednak pamiętać, że nadmierna ilość tkanki tłuszczowej, może wpływać na gospodarkę hormonalną i powodować schorzenia o podłożu metabolicznym. W przypadku udanego zaźrebienia, otyłość klaczy ma również wpływ na rozwijający się płód oraz może powodować komplikacje porodowe. Warto więc zadbać o formę przed sezonem. Ruch na świeżym powietrzu zawsze wpływa pozytywnie na dobrostan koni, zapewniając przy tym dodatkową dawkę, istotnego z punktu widzenia rozrodu, światła.
    Kolejną sprawą przed rozpoczęciem zaźrebień, są aktualne szczepienia, odrobaczenie oraz stan uzębienia klaczy. Jeśli zadbamy o nie wcześniej nie będzie problemu w trakcie trwania ciąży, czy coś naszej klaczy może dolegać lub czy warto jeszcze przysparzać przyszłej końskiej mamie dodatkowego stresu, bo okazało się, że kondycja słabnie z powodu choroby, inwazji pasożytó czy problemów ze zmianą uzębienia.

    Podsumowując, aby nasza młoda przyszła końska matka gładko przeszła przez swój pierwszy sezon rozrodczy, ciążę i szczęsliwy poród, musimy zwrócić uwagę na jej kondycję i odżywienie, nie zapominając, żeby kierować się indywidualnym i rozsądnym podejściem do tematu.